-->

cover

poniedziałek, 9 lutego 2015

Nie lubię poniedziałku...

... więc skupiam się wtedy na planowaniu innych dni tygodnia. A najchętniej - kolejnego weekendu, ale o tym za chwilę. Dużo ostatnio rozmawiam z różnymi ludźmi. O sprawach ważnych i najważniejszych. O tym, czym się kierować, podejmując ważne decyzje. O tym, czy rzeczywiście możemy w pewnym momencie zacząć robić to, co kochamy, a jeśli tak, to skąd wiadomo, czy to jest właśnie ta chwila. O tym, jaką cenę czasem płaci się za marzenia, gdzie jest granica wolności. O tym, czy warto się przywiązywać do rzeczy, ludzi, miejsc i jak do diabła znaleźć to własne miejsce, którego każdy z nas potrzebuje. I wreszcie, kiedy należy odłożyć na bok wszelkie wspomnienia, sentymenty i sprawy innych ludzi i zająć się budowaniem własnego szczęścia...




Piękne to nasze życie, choć niełatwe. Wciąż wędrujemy, wciąż szukamy odpowiedzi. Ważne, aby udało się osiągnąć pewną harmonię i mieć wokół siebie życzliwe dusze. "Wędrujmy tam, zmierzajmy tam, gdzie kochają nas..." - tak napisała kiedyś Agnieszka Osiecka i to chyba jedna z najlepszych i najprostszych wskazówek na życie. Ja tymczasem, w ramach wskazówek kulinarnych, mam dla Was pomysł na kolejny niedzielny obiad ;) To jedno z moich ulubionych dań, proste w przygotowaniu, a zmyślnie podane zyskuje restauracyjny "look". W sam raz na familijne spotkanie, choć na kolację we dwoje też się doskonale nada :) Kremowy, wyrazisty sos, pyszne mięso i jabłka z szałwiową nutką... Jeść!!!




Schab z kremowym sosem i karmelizowanymi jabłkami z szałwią  (dla 4 osób)

4 kotlety (schab lub łopatka), w sumie około 600 g
1/2 szklanki cydru jabłkowego
1/3 szklanki kremówki
około 100 g masła (3 + 1 łyżka)
4-5 niedużych jabłek, obranych ze skórki i pokrojonych w grubsze plasterki
2 łyżki posiekanej szałwii
3-4 łyżki brązowego cukru (w zależności od tego, jak słodkie są jabłka)
oliwa z oliwek
sól, pieprz

Zaczynamy od skarmelizowania jabłek. Na niedużej patelni / w garnku topimy 3 łyżki masła z posiekaną szałwią i dodajemy cukier. Kiedy cukier zaczyna się rozpuszczać, dokładamy jabłka i na średnim ogniu dusimy je około 10 minut, co jakiś czas mieszając, aby jabłka zmiękły (ale nie rozpadały się) i nabrały złotego koloru. Kotlety lekko rozbijamy i oprószamy solą i pieprzem. Na większej patelni roztapiamy łyżkę masła z łyżką oliwy i smażymy kotlety, aż będę złote z obu stron. Potem dodajemy na patelnię cydr i gotujemy do momentu, kiedy płyn zredukuje się do połowy, wtedy dolewamy kremówkę, zwiększamy płomień i podgrzewamy, aż sos zacznie gęstnieć. Doprawiamy do smaku (choć moim zdaniem nie trzeba już żadnych przypraw). Kotlety na talerzach polewamy sosem i dekorujemy jabłkami. Świetnie smakują z ziemniakami i warzywami ugotowanymi na parze.











Brak komentarzy:

Prześlij komentarz