-->

cover

wtorek, 1 października 2013

Niech się wszystko odnowi, odmieni...

Nowe pomysły, mocne postanowienia, dalekosiężne plany zwykle kiełkują w nas, kiedy nadchodzi nowy rok. Zmieniająca się data ma magiczną moc i pozwala nam wierzyć, że wszystko jest możliwe, a nasze przedsięwzięcia  mają sporą szansę spełnienia. Różnie to potem bywa, ale zawsze na początku roku jakbyśmy mieli przed sobą nową, białą kartę, której zapisanie należy do nas. Ja tymczasem postanowiłam rozpocząć pisanie tego bloga jesienią. Co prawda tu, gdzie teraz mieszkam, trudno o nastrojowe spacery parkowymi alejkami, obrzucanie się złotymi liśćmi i skakanie w dal przez kałuże, ale czuję, że mój wewnętrzny zegar wyraźnie zwalnia, a ciało coraz częściej domaga się jedzenia kojącego wszystkie smutki... Poszukiwanie comfort food to dla mnie zdecydowanie jedna z oznak jesieni...

Po co ten blog? W pewnym sensie to wyzwanie dla mnie samej, żeby więcej (i regularnie) pisać i gotować. Chcę podzielić się dobrymi przepisami, które sprawiają przyjemność i małymi historiami, z których składa się nasze życie. 

A na powitanie wiersz, o którym sobie przypomniałam, szukając tytułu dla mojego pierwszego posta.

O jesieni, jesieni


Niech się wszystko odnowi, odmieni....

O jesieni, jesieni, jesieni .....
Niech się nocą do głębi przeźrocza
nowe gwiazdy urodzą czy stoczą,
niech się spełni, co się nie odstanie,
choćby krzywda, choćby ból bez miary,
niesłychane dla serca ofiary,
gniew czy miłość, życie czy skonanie,
niech się tylko coś prędko odmieni.
O jesieni!... jesieni! ... jesieni!

Ja chcę burzy, żeby we mnie z siłą 

znowu serce gorzało i biło,
żeby życie uniosło mnie całą
i jak trzcinę w objęciu łamało!
Nie trzymajcie, nie wchodźcie mi w drogę
już się tyle rozprysło wędzideł ...
Ja chcę szczęścia i bólu, i skrzydeł
i tak dłużej nie mogę, nie mogę!
Niech się wszystko odnowi, odmieni! 
...O jesieni! ... jesieni! ... jesieni.


Kazimiera Iłłakowiczówna 












Brak komentarzy:

Prześlij komentarz