-->

cover

piątek, 28 listopada 2014

Jesieni na do widzenia...

To była dłuuuuuuga noc... Jednak z jakichś powodów właśnie noc to najlepsza pora dla mojej twórczości, nie tylko kulinarnej. Na studiach również moje nasłynniejsze dzieła powstawały nad ranem ;) Jeśli macie podobnie i chcecie się trochę odstresować w kuchni wieczorową porą, może spróbujecie upiec domowy chleb ? U mnie tym razem do zrobienia było sporo, bo jak już Wam napisałam, hipopotamowe specjały zagoszczą na imprezie andrzejkowej. I tak, po nocy spędzonej na produkcji kruchego ciasta i nadzienia do tart, na mieleniu maku, ścieraniu cytrynowych skórek, powolnym gotowaniu pysznej zupy i dekorowaniu czekoladą obłędnego murzynka, mogę Wam przedstawić moje andrzejkowe menu dla Pubu Bibelot :)


***
Zupa z soczewicy z warzywami i kiełbaskami
Tarta cukiniowo - pieczarkowa z dwoma serami, podana z kolorową sałatą
Muffiny Nigelli z jabłkami i rodzynkami
Murzynek bakaliowy z ganaszem z gorzkiej czekolady i mascarpone
Ciasto makowe Babci Haliny z cytrynową nutką


Mam nadzieję, że wszystko będzie smakowało, a andrzejkowe przepowiednie okażą się pomyślne ;) Ja z pewnością jutro sięgnę po ciasteczko z wróżbą w Bibelocie :) A dziś mam dla Was tartę z dynią, tak trochę symbolicznie, żeby pożegnać Panią Jesień. Zrobiło się już na tyle chłodno, że trzeba się naprawdę opatulić, żeby spacery były przyjemne... Przyjemne będzie również z pewnością oczekiwanie na Boże Narodzenie :) Już Was namawiam do upieczenia świątecznego ciasta dla cierpliwych . Jest bardzo proste, a smakuje naprawdę wspaniale, poza tym może być również sympatycznym prezentem na święta :)






Tarta z dynią, szpinakiem i gorgonzolą  (na podstawie przepisu z książki Diane Henry "Roast Figs Sugar Snow")

Kruche ciasto:
250 g mąki
125 g masła
1 jajko
1/2 łyżeczki soli
1-2 łyżki śmietany (12-18%)

Wypełnienie:
350 g dyni (bez miąższu i pestek, pokrojonej w niedużą kostkę)
200 g szpinaku
125 g gorgonzoli, pokruszonej
50 g cheddara, startego na drobnej tarce
125 ml śmietany 18%
2 jajka
świeżo starta gałka muszkatołowa
oliwa
sól, pieprz

Z podanych składników szybko zagniatamy kruche ciasto, rozwałkowujemy i wykładamy nim natłuszczoną foremkę do tarty (26-28 cm). Dno nakłuwamy widelcem, żeby ciasto się nie wybrzuszało przy zapiekaniu. Foremkę wkładamy do zamrażalnika, na godzinę lub dłużej (często zostawiam ją na noc). Kolejny krok to podpieczenie tartowego spodu, bez nadzienia, około 15-20 minut, w 180 stopniach, aż się lekko zezłoci. Nadzienie warto przygotować wcześniej. Dyniowe kostki mieszamy z odrobiną oliwy, dodajemy trochę soli i pieprzu, układamy na blasze i pieczemy w 180 stopniach około 20 minut, do miękkości. Szpinak (najlepiej w garnku z szerokim dnem) zalewamy ciepłą wodą (tylko, żeby przykryła listki) i pod przykryciem na średnim ogniu gotujemy przez około 4 minuty. Następnie dobrze odsączamy listki i odstawiamy do ostygnięcia. W miseczce przygotowujemy zalewę: lekko ubite jajka mieszamy ze śmietaną i startym serem, doprawiamy solą, pieprzem i gałką muszkatołową. Na dnie tarty układamy szpinak, na nim kawałki dyni, zalewamy je śmietaną z jajkami i serem, a całość posypujemy pokruszoną gorgonzolą. Pieczemy tartę w 180 stopniach, przez około 40 minut, do momentu, kiedy wierzch się ładnie zetnie i zarumieni. Pyszności!







1 komentarz:

  1. This all looks fantastic! I bet that it tastes divine. The Menu for the
    party sounds great, you're such a star!! Good luck, I'm sure everybody will
    devour it!!

    Pozdrawiamy,
    KEVIN

    OdpowiedzUsuń