-->

cover

sobota, 6 czerwca 2015

Miało być ciasto, a tu pasztet...

Nie wiem, kiedy skończył się maj... Nie zauważyłam. Trochę było rozjazdów plus organizowanie kuchni praktycznie od podstaw. Gotowania sporo, ale może brak zdjęciowej weny? A do tego wśród domowego inwentarza pojawiło się wielkouche stworzenie o urodzie psa Szarika :) Mądre spojrzenie, mnóstwo energii i niezliczone koncepcje nowej psoty. Rozpoczęło się gotowanie dla piesełka, ba, nawet wypiekanie psich ciasteczek! A kiedy miało się pojawić u Hipopotama fajne ciasto w letnim klimacie, psiunia dobrała się do masła, które właśnie osiągało pokojową temperaturę... ;) No i nie zdążyło... Ciasto będzie za jakiś czas, a dziś upiekłam pyszny pasztet z cukinii. Przepis wynalazłam Na Grabinie już chyba w ubiegłym roku, ale za dużo mam tych "przepisów w kolejce", która wciąż się wydłuża. Upiekłam po swojemu, dokładając trochę dobroci i bardzo mi smakuje. Dziś w ramach popołudniowej przekąski, oprócz rzeczonego pasztetu, jest jeszcze hummus , tym razem bez pieczonej papryki, ale z większą ilością czosnku roztartego z solą i posiekaną natką pietruszki. Pychota!






Pasztet cukiniowy z papryką i oliwkami

3 szklanki cukinii startej na tarce o dużych oczkach (nie obierałam, moja cukinia miała miękką skórkę)
1 szklanka bułki tartej
1/2 szklanki oliwy
4 jajka
2 duże cebule, posiekane
6 ząbków czosnku, drobno pokrojonych
120 g żółtego sera, startego
garść czarnych oliwek, drobno pokrojonych
pół czerwonej papryki, drobno pokrojonej
kilka łyżek posiekanej natki pietruszki (opcjonalnie)
1-1 i 1/2 łyżki ziół prowansalskich (lub Waszych ulubionych ziół)
sól, pieprz

Na patelni rozgrzewamy 2-3 łyżki oliwy i podsmażamy cebulę z czosnkiem i ziołami prowansalskimi. Smażymy na niedużym ogniu, aż się zeszklą i zmiękną. W dużej misce mieszamy cukinię z resztą oliwy, jajkami i serem. Dokładamy przestygnięte cebule i czosnek z patelni. Dodajemy oliwki, paprykę i bułkę tartą. Mieszamy całość i doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Piekarnik nagrzewamy do 190 stopni, keksówkę (u mnie 26 x 9 cm) smarujemy masłem i wysypujemy bułką tartą. Wygładzamy wierzch pasztetu łyżką lub szpatułką i pieczemy około półtorej godziny.







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz