-->

cover

niedziela, 18 grudnia 2016

Keks dla sąsiada i pościel w renifery, czyli już prawie... :)

Prezenty zapakowane :) Zaparzam dzbanek pysznej, świątecznej herbaty, która pachnie niemal tak dobrze jak własnoręcznie przygotowana przyprawa mixed spice. Ścieram skórkę z cytryn i pomarańczy, drobno kroję mięciutkie, słodkie morele. Za oknem zmierzch, a sąsiadka po drugiej stronie ulicy zapala w oknach kolorowe światełka i wiesza białe gwiazdki... Nie mam chyba co liczyć na białe święta w Edynburgu, ale i tak ogarnia mnie magia Bożego Narodzenia :) Mam nawet nową pościel w stylu "gwiazdki i renifery" i naturalnie trzy nowe sznury lampek, a co tam :) Trzeba się pod każdym względem przygotować, wiadomo :)






W tle żelazna zimowa lista przebojów, a ja mieszam sobie bakalie, ucieram masło z cukrem i prażę migdałowe płatki. Do keksów, które dziś piekę dla moich sąsiadów z Leith dodam też mnóstwo dobrego świątecznego nastroju, dosypię sporo radości i dużo moich serdecznych życzeń.




Mam nadzieję, że będą im smakowały :)




Łatwy świąteczny keks  (przepis Liski po mojemu)

3 duże jajka (żółtka i białka osobno)
100 g cukru
150 g mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
125 g miękkiego masła
1 łyżka jogurtu naturalnego
200 g bakalii wymieszanych z 1 płaską łyżką mąki
1 łyżeczka skórki otartej z cytryny
1 łyżeczka skórki otartej z pomarańczy
2 garści uprażonych płatków migdałowych (opcjonalnie)
2-3 łyżki dżemu morelowego/brzoskwiniowego/pomarańczowego, delikatnie podgrzanego (opcjonalnie)

Białka ubijamy na sztywną pianę. Mąkę z proszkiem do pieczenia przesiewamy przez sito (nawet dwa razy). Masło miksujemy z cukrem i skórką z cytryny i pomarańczy na krem, potem dodajemy do niego łyżkę jogurtu i cały czas miksując dokładamy po jednym żółtku.  Do kremu dodajemy bakalie, a potem stopniowo dosypujemy mąkę, cały czas mieszając (już nie miksujemy). Na koniec dokładamy pianę z białek i mieszamy całość delikatnie, ale dokładnie. Piekarnik nagrzewamy do 170 stopni. Niedużą (22-24 cm) keksówkę smarujemy masłem, wysypujemy bułką tartą i przekładamy do niej masę (jest bardzo gęsta), a potem wyrównujemy wierzch. Pieczemy około 40 - 50 minut, do suchego patyczka. Kiedy wyjęty z foremki keks ostygnie, smarujemy go dżemem i posypujemy płatkami migdałowymi. Można po prostu posypać go cukrem pudrem, ale moim zdaniem, jako że to wersja świąteczna, odrobina rozpusty jest wysoce wskazana :) Uwielbiam to ciasto!






2 komentarze:

  1. Nabrałam ochoty na taki keksik i pewnie go popełnię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest naprawdę pyszny! A jeszcze udało mi się znaleźć ciekawą marmoladę, żeby go posmarować: pomarańczowo-cytrynowo-imbirową :) Fajna jest ta chrupiąca migdałowa posypka no i oczywiście typowo świąteczna bakaliowa rozkosz. Polecam! Już nawet nie wiem, ile tych keksów upiekłam do tej pory, a tuż przed Wigilią będą jeszcze dwa!

      Usuń