-->

cover

piątek, 6 listopada 2015

Lekki zamęt, ale... dynię mam :)

Chcę się napić herbaty i usiłuję nalać do kubka wrzątku z czajnika, który wciąż ma zatknięty gwizdek. Moimi kluczami próbuję otworzyć samochód sąsiada i zastanawiam się, czemu, do diabła, klucz nie pasuje, a ktoś tam coś wrzeszczy z balkonu na piątym piętrze ;) Zapominam listy zakupów i mimo że było tam pięć rzeczy na krzyż, potem w sklepie łażę bezradnie między półkami i nie mam pojęcia, co mi było takie niezbędne... 




Chyba pora na jakiś balsam dla duszy ;) Kupiłam właśnie pierwszą dynię w tym sezonie i już jej właściwie nie ma... Na pierwszy ogień poszła zupa według przepisu Yotama Ottolenghiego, jedna z naprostszych dyniowych, jakie znam i jednocześnie - jedna z najlepszych. Zmniejszyłam ilość szafranu (cała łyżeczka to czysta rozpusta!!! A kiedy mi się skończą marokańskie zapasy, pewnie sypnę odrobinę kurkumy, choć szafran nadaje specyficznego smaku, który bardzo lubię...). Dodałam też imbiru. Na okrasę mistrz proponuje prażone dyniowe pestki i kremówkę, a ja wybrałam zieleninę, jogurt i grzanki. Dobry zestaw! Zwykle blenduję zupy z dyni na gładkie kremy, ale tym razem, po ugotowaniu warzyw do miękkości tylko lekko je rozgniotłam tłuczkiem (tak się to chyba nazywa?) do ziemniaków i zupa była gęsta z przyjemną aksamitną teksturą. Chwila roboty, a potem duża przyjemność, akurat na obecną porę roku. Proponuję sporządzić podwójną porcję :)



Zupa dyniowa z marchewką i szafranem

600 g dyni, (waga po obraniu ze skórki), pokrojonej w niedużą kostkę
2 marchewki, pokrojone w cienkie półplasterki
1 duża cebula, drobno pokrojona
1/2 łyżeczki szafranu
1 i 1/2 płaskiej łyżeczki mielonego imbiru
2 łyżeczki skórki otartej z pomarańczy
1 l bulionu warzywnego (lub wody, ale optuję za bulionem)
oliwa
sól, pieprz
zielenina, jogurt, grzanki (opcje do podania)

W garnku rozgrzewamy 2 łyżki oliwy i dodajemy cebulę i szafran. Podsmażamy na średnim ogniu, aż cebula będzie miękka i szklista i ładnie się zabarwi dzięki szafranowi, około 10 minut. Potem dodajemy dynię, marchewkę, imbir, bulion. Zagotowujemy, a następnie na małym ogniu, pod przykryciem gotujemy mniej więcej kwadrans, aż warzywa zmiękną. Dodajemy skórkę pomarańczową i gotujemy jeszcze kilka minut. Doprawiamy wedle uznania, delikatnie rozgniatamy kawałki dyni i marchewkę (można też zblendować) i gotowe. Tuż po ugotowaniu zupa ma idealną konsystencję, jeśli podajemy ją później, czasami trzeba dodać trochę wody, żeby była nieco rzadsza. To przepis na 6 porcji.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz