-->

cover

środa, 27 listopada 2013

Winter is coming, zjedzmy coś dobrego...

No i mamy zimę... Dwa dni temu obudził nas poranek w bieli. Dzieci się cieszą, drogowcy denerwują, inni już planują zimowe szaleństwa w górach, a ja zastanawiam się, czy biały puch ustroi nam również święta, czy raczej nie będzie już wtedy po nim śladu. Jakoś nie mogę rozstać się z Kubusiem Puchatkiem, z pewnością dlatego, że aura wybitnie sprzyja ustawicznej chęci na małe Conieco... Przypomniałam sobie też dzisiaj, jak kiedyś jeszcze w liceum moja dobra koleżanka Ania na wybitnie nudnej lekcji o tej mniej więcej porze roku przysłała mi liścik z wierszykiem "Im bardziej pada śnieg...", w którym to poemacie Prosiaczek skarżył się na marznące paluszki. Była to, uwaga, specjalna Mruczanka z Nadworu na Śnieżną Pogodę. A pamiętacie Kłapouchego? Zapytany przez Krzysia o samopoczucie, zgodnie z zaleceniem Monty Pythona "always look on the bright side of life...", odpowiedział: "...Wciąż pada śnieg [...] i mróz bierze. Jednakże - ciągnął rozpogadzając się trochę - nie mieliśmy ostatnio trzęsienia ziemi.".

Pogoda była dziś wspaniała, więc podreptałam sobie trochę po śniegu:










W ramach małego Conieco upiekłam francuską tartę cebulową, którą znalazłam tu. Kruche maślane ciasto wypełnione mięciutką i aromatyczną duszoną cebulą smakuje rewelacyjnie z kieliszkiem wina. Takie proste przyjemności... W ogóle życie jest dla mnie ostatnio niezwykle hojne, oprócz drobnych niespodzianek, zostałam zaproszona na fantastyczne pierogi z kapustą i grzybami (po 15 sztukach licznik pierogowy się litościwie wyłączył...), w dodatku Mikołaj, przystojny zresztą, wpadł w tym roku nieco wcześniej i obdarował mnie świetną książką z gatunku (a jakże) kulinarnych, więc obiecuję, że podzielę się przepisami.




Francuska tarta cebulowa


Kruche ciasto:
250 g mąki
175 g masła
2 żółtka
1,5 łyżki śmietany (dodatek śmietany to moja inwencja twórcza, użyłam, tak jak do nadzienia, śmietany 18%)

Nadzienie:
0,8 kg cebuli pokrojonej w cienkie piórka
50 g masła
2 łyżki oliwy
120 ml śmietany
2 jajka
1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej
sól i pieprz

Przepis przewiduje formę o średnicy 30 cm. Nadzienia cebulowego po 30 minutowym duszeniu jest na taką tartę za mało, dlatego moją upiekłam w formie o średnicy 25 cm, cebuli było akurat, połowę ciasta mam w lodówce, a zalewę następnym razem zrobię z połowy podanych składników.
Zaczynamy od przygotowania kruchego ciasta, formujemy z niego kulę, owijamy folią i wkładamy do lodówki na przynajmniej 30 minut. Na patelni roztapiamy masło z dwiema łyżkami oliwy, dodajemy cebulę i na małym ogniu dusimy 30 minut. Lekko ubijamy jajka, dodajemy śmietanę, gałkę muszkatołową oraz sól i pieprz do smaku.
Formę do tarty wyklejamy ciastem, rozgrzewamy piekarnik do 200 stopni i zarumieniamy ciasto przez jakieś 20 minut. Następnie redukujemy temperaturę do 180 stopni, układamy na podpieczonym cieście uduszoną cebulę i zalewamy jajkami ze śmietaną. Pieczemy około 25 minut.





















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz