-->

cover

wtorek, 8 kwietnia 2014

Słodka wiosna jest TWOJĄ porą...

Wiosna w pełni. Niebo błękitne, słońce świeci, aż miło i eksplozja zieleni dokoła. Taki wiosenny czas, podobnie jak początek roku sprzyja różnym planom i zmianom w naszym żywocie. To dobry moment na porządki, te dosłowne i te odrobinę w przenośni. Można pójść na długi spacer, pooddychać głęboko, poukładać sobie różne sprawy w głowie i pozbyć się złych emocji na rzecz nowej wiosennej energii. Można całkowicie odmienić kierunek życiowej wędrówki i zdecydować się na jakąś rewolucję... W pełnym słońcu nowe drogi wydają się jeszcze bardziej kuszące...
Mniej więcej rok temu o tej właśnie porze zaczęłam robić pierwsze "kulinarne" zdjęcia i zakiełkował mi w głowie pomysł na bloga. Wiosenny pomysł był jak uparte ziarenko fasoli, którego zielone pędy szybko pną się w górę, więc nie dało się go zignorować i blog się pojawił. Mam nawet wrażenie, że ma już kilku swoich stałych czytelników, co naturalnie bardzo pozytywnie mnie za każdym razem mobilizuje.
Co jeszcze wiosną? Nie tylko pierwsze kroki w nieznane, ale może też świadome opuszczenie swojej strefy komfortu? Może wyjście gdzieś dalej poza "nasz" świat? Nie wiem czemu, pomyślałam właśnie o K., który mi powiedział, że mieszkanie ma, na brak gotówki też nie narzeka, ale nie jest szczęśliwy, albowiem brakuje mu Miłości. Takiej przez duże M, naturalnie. I tak sobie myślę, drogi K., że jeśli wraz z wiosennym dobrym czasem pozbędziesz się różnych emocji zakorzenionych w czasie przeszłym i zaakceptujesz fakt, że ktoś się może w Twoim życiu pojawić tak nagle, jak burza i pogmatwać Ci plany i naruszyć porządek książek, które idealnie układasz na półkach.... to kto wie :) Może być pięknie... Będę trzymać kciuki! No i powodzenia w Rzymie!
A dziś chcę się z Wami podzielić przepisem na tartę cukiniową. Pyszną, delikatną i wiosenną. Rok temu upiekłam tartę w podobnym stylu, ale dzisiejsza jest o niebo lepsza, bo to nasz autorski hipopotamowy przepis. Mam nadzieję, że będzie Wam smakowała. I na ciepło, parę chwil po wyjęciu z piekarnika i na zimno, jeśli zabierzecie ją na piknik. Nadaje się doskonale!






Wiosenna tarta cukiniowa

Ciasto kruche:
250 g mąki
125 g masła
1 jajko
3/4 łyżeczki soli
kilka łyżek zimnej wody

Nadzienie:
6-8 małych cukinii pokrojonych w 0,5 cm półplasterki
oliwa
1 niewielka albo pół dużej cebuli, pokrojonej w cienkie półplasterki
1- 1,5 łyżeczki ziół prowansalskich
2 ząbki czosnku, zmiażdżone
suszony czosnek w proszku (opcjonalnie)
100 g sera feta
80 g sera cheddar
duża garść posiekanej natki pietruszki
2 jajka
3/4 szklanki jogurtu naturalnego
sól, pieprz




Z podanych powyżej składników zagniatamy kruche ciasto. Mąkę z solą siekamy szerokim nożem z kawałkami masła, a potem dodajemy jajko i zimną wodę, tyle, aby ciasto było spójne. Zamiast formować z ciasta kulę i wkładać ją owiniętą folią do lodówki, teraz wolę od razu wyłożyć rozwałkowanym ciastem natłuszczoną formę do tarty (25 cm), nakłuć spód ciasta w wielu miejscach widelcem, żeby się nie wybrzuszało przy pieczeniu, a następnie włożyć do zamrażalnika. Na godzinę lub dłużej. Z moich doświadczeń wynika, że ciasto jest potem smaczniejsze, chrupkie, a boki tarty nie opadają dramatycznie ;) Schłodzone ciasto wkładamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni i podpiekamy około 15 minut, aby trochę się zarumieniło. Podpieczony spód tarty odstawiamy na moment do ostygnięcia.
Kiedy ciasto się chłodzi, przygotowujemy nadzienie. Na patelni rozgrzewamy kilka łyżek oliwy, szklimy cebulę, a potem dodajemy cukinię i zmiażdżone ząbki czosnku. Doprawiamy całość ziołami prowansalskimi, pieprzem, solą i ewentualnie jeszcze suszonym czosnkiem. Cukinię dusimy około 5 minut, żeby trochę zmiękła i nabrała aromatu przypraw, ale nie rozpadała się. Kiedy cukinia jest gotowa, odstawiamy ją na chwilę do wystygnięcia. W miseczce lekko ubijamy jajka widelcem, dodajemy jogurt, starty cheddar oraz odrobinę soli i pieprzu.
Na spód tarty wykładamy cukinię, posypujemy posiekaną natką pietruszki i pokruszonym serem feta, a całość zalewamy mieszanką jajek, jogurtu i sera. Wkładamy tartę do piekarnika rozgrzanego do 200 stopni i pieczemy około 30-40 minut, do momentu, kiedy wierzch tarty ładnie się zetnie i zezłoci.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz