-->

cover

wtorek, 11 listopada 2014

Pasta. Papryka. Dobre :)

Wciąż można przytaszczyć do domu dynię , na sto sposobów wykorzystać gruszki , a poza tym jest przecież jeszcze wspaniała papryka . Coś dawno nie było u Hipopotama makaronu, a ponieważ ostatnia pasta, czyli rurki rogate z paprykowo - orzechowym pesto bardzo mi smakowała, serwuję Wam dziś przepis na łatwy, treściwy, a do tego niezwykle smakowity makaron. Do konsumpcji wskazane: śródziemnomorska radość życia + przyjaciele + butelka dobrego wina :)




Dzisiejszy przepis dedykuję wszystkim tym, dla których szklanka jest jednak zawsze do połowy pusta, życiowym cierpiętnikom, księżniczkom na ziarnku grochu, obrażalskim, sfrustrowanym, złośliwcom, zrzędom, marudom, zazdrośnikom i może jeszcze tym, którzy bez sensu trwonią czas innych ludzi. Skosztujcie makaronu i niech się Wam w życiu przejaśni... :)




Makaron penne z paprykowo - orzechowym pesto  (na podstawie przepisu z BBC Good Food ME June 2014)

400 g makaronu penne
100 g orzechów włoskich, uprażonych na suchej patelni i zmielonych (2-3 orzechy grubo siekamy, posypiemy nimi makaron przy podawaniu)
3 czerwone papryki, upieczone w piekarniku i obrane ze skórki
30 g parmezanu, albo żółtego sera o ostrzejszym smaku, startego (odkładamy trochę do posypania)
1 ząbek czosnku, zmiażdżony
kilka listków bazylii
2-3 łyżki śmietany (12-18%)
oliwa, sól, pieprz

Papryki możemy sobie upiec dzień wcześniej, układamy je na blasze w całości i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni. Pieczemy do momentu, kiedy skórka papryk zacznie robić się miejscami czarna. Wyjmujemy papryki z pieca, wkładamy do garnka, przykrywamy pokrywką, a po mniej więcej 30 minutach obieramy je ze skórek i usuwamy nasionka. Paprykowe filety* mieszamy z orzechami, parmezanem, czosnkiem, bazylią i 2 łyżkami oliwy. Całość blendujemy na gładki sos. Dodajemy śmietanę, doprawiamy solą i pieprzem do smaku. Podgrzewamy sos na małym ogniu, jeśli wydaje się nam zbyt gęsty, możemy do niego dodać odrobinę wody z gotowania makaronu. Makaron gotujemy al dente, odsączamy i mieszamy z paprykowym pesto. Przed podaniem posypujemy go posiekanymi orzechami i serem. Podane proporcje wystarczą na 4-6 porcji.

* papryki warto upiec sobie więcej, jest przepyszna! Obraną ze skórki zalewamy oliwą zmieszaną z odrobiną soli, a do słoika dodajemy np. rozmaryn i pokrojone w grube plasterki ząbki czosnku. Przechowujemy w lodówce. Po około tygodniu smakuje wspaniale :) Wykorzystałam taką paprykę do kanapek i fajnej sałatki (papryka, mozarella, czarne oliwki, czerwona cebula, zielenina i kapusta pekińska + najprostszy sos, czyli oliwa z oliwek, sok z cytryny i sól). Pycha!








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz